
Czym jest ból?
Odpowiedź na to pytanie, chyba wszystkim wydaje się oczywista. Coś się popsuło, więc boli. Jak boli kręgosłup to pewnie „dysk”, jak kolano to łąkotka, w barku odzywa się obrąbek, a najlepiej wszystko przypisać do kategorii „zwyrodnienia”. W końcu ciało ludzkie, jak każdy inny mechanizm się zużywa, a jak się zużyje to zaczyna boleć. Choć jest w tym trochę prawdy, to definicja bólu, który sygnalizuje uszkodzenie tkanki pochodzi z XVII w. i od tego czasu medycyna poczyniła znaczące postępy w rozumieniu tego czym ból rzeczywiście jest. Najnowsza definicja bólu opracowana przez IASP (International Association for the Study of Pain) mówi: „Ból jest nieprzyjemnym doświadczeniem czuciowym i emocjonalnym związanym z rzeczywistym lub potencjalnym uszkodzeniem tkanek, lub przypominającym takie doświadczenie.” Czyli co?
Przyjrzyjmy się tej definicji.
Zaczynając filozoficznie „ból jest” znaczy, że odczuwany przez nas ból zawsze jest prawdziwy. Nie zawsze niesie jednak ze sobą prawdziwe informacje. Pomijając bóle fantomowe u pacjentów po amputacjach kończyn, każdego z nas może dopaść ból nocyplastyczny. Jest to rodzaj bólu, który odczuwamy pomimo braku uszkodzenia tkanek, albo przynajmniej nieproporcjonalnie większy od faktycznego uszkodzenia. Taki ból związany jest z nieprawidłową modulacją bólu w OUN. Czyli możemy czuć ból np. pleców mimo że nasze plecy są książkowo zdrowe, ale kombinacja różnych czynników sprawia, że jednak czujemy ból. O tym jakie czynniki mogą na to wpływać będzie więcej w dalszej części.
„Ból jest nieprzyjemnym doświadczeniem czuciowym i emocjonalnym”. O tym, że ból jest nieprzyjemny nie trzeba nikogo przekonywać. Nie można pominąć tego, że ból nie ogranicza się do bycia doznaniem czuciowym, ale wpływa też na nasze emocje. Chyba każdy się zgodzi, że nawet drobny ból, który odzywa się przy każdym ruchu potrafi odebrać trochę radości z życia.
Ból niekoniecznie oznacza rzeczywiste uszkodzenie tkanki, a może być jedynie sygnałem, że zaraz do takiego uszkodzenia dojdzie. Można porównać ból z odbojem przy drzwiach. Odbój blokuje drzwi przed uderzaniem w ścianę i niszczeniem jej. Czasem ból, który czujemy, jest momentem, gdy „drzwi” uderzają w „odbój”. Dlatego nie najlepszym rozwiązaniem jest „leczenie” bólu lekami przeciwbólowymi. Gdy zabierzemy „odbój”, „drzwi” zaczną uderzać w ścianę, a uszkodzenie zamieni się z potencjalnego w rzeczywiste. Oczywiście wsparcie terapii lekami jest pomocne, a bywa nawet konieczne, natomiast same leki przeciwbólowe, przyczyny dolegliwości nie wyleczą.
Model biopsychospołeczny
Znając definicję bólu i powoli dostrzegając, że ten temat nie jest tak prosty jakby się wydawał, wróćmy do tego, jakie czynniki mogą sprawiać, że będziemy odczuwać ból mniej lub bardziej. Aktualnie ból opisuje się zgodnie z modelem biopsychospołecznym. Tłumacząc, „bio-” czyli kwestia jaką już omówiliśmy, związana z rzeczywistym lub potencjalnym uszkodzeniem tkanek, „-psycho-”, czyli związane z bólem emocje i inne aspekty zdrowia psychicznego, „-społeczny” czyli środowisko w jakim funkcjonujemy, a także kultura w jakiej zostaliśmy wychowani będzie miała wpływ na nasze odczuwanie bólu.
Ostatecznie ból jaki odczuwamy zawsze jest decyzją mózgu. Mózg po zebraniu sygnałów płynących z organizmu, w ten sposób daje informuje nas, że coś jest nie tak i trzeba coś z tym zrobić.
Jak więc zacząć walkę z bólem?
Najpierw stwórzmy dwie kategorie bólu:
1. ból związany z urazem – to taki, który bardzo łatwo nam połączyć z jakimś upadkiem, zderzeniem, uderzeniem,
2. ból przeciążeniowy – ten rodzaj bólu nie łączy się z jedną konkretną sytuacją, często z czasem narasta, nie chce minąć.
Ból urazowy powinien minąć po zagojeniu się uszkodzonej tkanki. W zależności od rodzaju i stopnia uszkodzenia tkanki może trwać kilka dni do kilku miesięcy. W takim wypadku warto skonsultować się z lekarzem lub fizjoterapeutą, aby ocenić czy nie ma konieczności wdrożenia bardziej spersonalizowanego leczenia.
O wiele bardziej skomplikowana sytuacja staje się w przypadku bólu przeciążeniowego. Ten rodzaj bólu jest sygnałem, że nasz organizm już nie daje rady. Jeśli odczuwasz ból i nie potrafisz połączyć go z konkretnym zdarzeniem, to idealny moment na rachunek sumienia z tego jak dbasz o zdrowie. Ruch, dieta i zdrowy sen to podstawa dla Twojego ciała bez której nie jest w stanie prawidłowo funkcjonować. (wskazówki jak zadbać o zdrowie znajdziesz tutaj (link do poprzedniego artykułu)). Oprócz zdrowia fizycznego, zastanów się jak wygląda u Ciebie balans między pracą, a odpoczynkiem? Jeśli Twoja sytuacja na to pozwala zrób coś dla siebie. Wyjdź ze znajomymi, spaceruj po lesie albo w jakiś inny sposób odetnij się chociaż na chwilę od codziennych obowiązków. Znajdź swoją receptę na odpoczynek dla duszy i ciała. Nikt z nas nie da rady funkcjonować na najwyższych obrotach w nieskończoność.
Zadanie dla Ciebie
Idź na spacer, najlepiej do lasu. Bez słuchawek, bez telefonu i bez zobowiązań. Wsłuchaj się w przyrodę i odpocznij, a potem wróć zregenerowany.
Oczywiście nie każdy problem da się rozwiązać spacerując po lesie. Każdy ból to osobna historia i najlepiej skonsultować ją z lekarzem lub fizjoterapeutą.
Artykuł przygotował dla Ciebie Filip Pilot



